UOKiK stawia zarzuty Google – prawo pokrewne wydawców prasy na gruncie prawa konkurencji
W dniu 5 października 2026 roku Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów („Prezes UOKiK”, „UOKiK”) postawił czterem spółkom z grupy Google zarzuty nadużywania pozycji dominującej w negocjacjach z polskimi wydawcami prasy. Postępowanie dotyczy wynagrodzenia za korzystanie z publikacji prasowych w wyszukiwarce Google, Google News i Google Discover. Według UOKiK, Google, proponując wydawcom stawki, nie przekazało im wymaganych prawem danych pozwalających te stawki ocenić. Google grozi kara do 10% obrotu.
Według naszej wiedzy to pierwsza w Polsce sprawa antymonopolowa, w której postawiono zarzuty, dotycząca prawa pokrewnego wydawców prasy. Postępowanie jest na wczesnym etapie, dlatego proponujemy potraktować je jako temat do obserwowania.
Tło: Prawo pokrewne wydawców prasy
Nowelizacja ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, obowiązująca od dnia 20 września 2024 roku, wdrożyła dyrektywę 2019/790 (tzw. dyrektywę DSM). Przyznała wydawcom prasy prawo pokrewne do publikacji prasowych wykorzystywanych online (art. 99⁷–99¹⁷ ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych, dalej zwanej „pr. aut.”). W praktyce oznacza to, że platforma internetowa może korzystać z fragmentów artykułów za wynagrodzeniem uzgodnionym uprzednio z jego wydawcą.
Kluczowe elementy tego mechanizmu:
- Obowiązek informacyjny – wydawca ma prawo otrzymać od usługodawcy aktualne informacje i wgląd do jego dokumentacji w zakresie niezbędnym do ustalenia wysokości wynagrodzenia (art. 99¹¹ pr. aut.),
- Procedura sporu – negocjacje, następnie mediacja przed Prezesem Urzędu Komunikacji Elektronicznej („Prezes UKE„), a w razie braku porozumienia decyzja Prezesa UKE ustalająca wynagrodzenie, zaskarżalna do sądu,
- Udział twórców – autorom przysługuje 50% wpływów wydawcy z tego tytułu (art. 99⁹ pr. aut.).
Jak podkreśla UOKiK, przepisy mają także wymiar pozaekonomiczny: wynagrodzenie ma wspierać niezależną i pluralistyczną prasę, która traci ruch i przychody, gdy użytkownicy poprzestają na fragmentach wyświetlanych w wyszukiwarce lub na podsumowaniach generowanych przez AI.
Istota zarzutów
UOKiK zarzuca Google, że negocjacje z wydawcami były pozorne, gdyż wydawcy nie mieli danych potrzebnych do oceny oferty. Według komunikatu UOKiK, Google nie wskazał m.in.:
- w jaki sposób korzysta z publikacji prasowych,
- jakie osiąga z tego tytułu przychody,
- jakie parametry przyjął w kalkulacji stawek,
- ani nie przekazał dokumentów pozwalających zweryfikować jej założenia.
W ocenie UOKiK prowadzi to do asymetrii informacji: wydawcy nie mogą zweryfikować opłacalności oferty ani złożyć własnej, popartej danymi kontrpropozycji. Wydawcy są przy tym uzależnieni od Google jako kanału dotarcia do czytelników i nie mają porównywalnej siły negocjacyjnej. Dominująca platforma może więc narzucać stawki i warunki, a ustawowy mechanizm nie działa zgodnie z celem.
„Big techy nie mogą stawiać się ponad prawem. Przepisy jasno określają jakie informacje Google powinien przedstawić wydawcom, aby móc uczciwie rozliczyć się z nimi za treści, z których korzysta. Brak tych danych prowadził do sytuacji, w której negocjacje stawały się pozorne i zmierzały do narzucenia warunków przez rynkowego dominanta” – Tomasz Chróstny, Prezes UOKiK.
Zarzuty objęły cztery spółki, a odpowiedzialność każdej z nich będzie badana w toku postępowania:
| Spółka | Rola wskazana przez UOKiK |
| Alphabet Inc. | spółka dominująca grupy Google |
| Google LLC | usługi reklamowe; wcześniej prowadziła wyszukiwarkę w EOG |
| Google Ireland Limited | obecnie prowadzi wyszukiwarkę Google w EOG |
| Google Poland | sprzedaż powierzchni reklamowej w internecie |
Ważne zastrzeżenie: Prezes UOKiK nie jest stroną sporu i nie ocenia, czy proponowane stawki są odpowiednie. Wysokość wynagrodzenia może ustalić Prezes UKE. Przed Prezesem UKE toczą się już dwa postępowania o ustalenie wysokości wynagrodzenia należnego od Google (na podstawie pr. aut.) – z wniosków Stowarzyszenia Dziennikarzy i Wydawców REPROPOL oraz Związku Pracodawców Wydawców Cyfrowych. Nie są to postępowania antymonopolowe – według UKE są to pierwsze w Polsce postępowania administracyjne o ustalenie wynagrodzenia wydawców prasy. Termin w sprawie z wniosku REPROPOL przedłużono do 26 grudnia 2026 roku, a UKE zapowiada, że z dużym prawdopodobieństwem w sprawie tej zostanie powołany biegły. Postępowania przed UKE i UOKiK są od siebie niezależne, choć UKE może sięgnąć po materiały zgromadzone przez UOKiK.
Google zaprzecza zarzutom i odpowiada, że stosuje w całej Europie jednolity model rozliczeń i posiada zawarte umowy licencyjne z ponad 20 polskimi wydawcami, w tym z PAP, obejmujące ponad 70 polskich serwisów informacyjnych (w skali Europy – ponad 5500). UOKiK wskazuje jednak, że większość wydawców nadal nie posiada zawartej umowy, a samo jej zawarcie nie wyklucza narzucenia im pewnych warunków.
Kwalifikacja prawna i możliwe sankcje
Opisana praktyka odpowiada zakazowi nadużywania pozycji dominującej przewidzianemu w art. 9 ust. 1 ustawy z dnia 16 lutego 2007 roku o ochronie konkurencji i konsumentów („u.o.k.k.”). Ze względu na wymiar Europejskiego Obszaru Gospodarczego i możliwy wpływ na handel między państwami członkowskimi najpewniej zastosowanie znajdzie także art. 102 Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej („TFUE”); oba przepisy mogą być stosowane równolegle.
Zarzut dotyczy praktyki eksploatacyjnej, a nie wykluczającej: UOKiK nie twierdzi, że Google eliminuje konkurentów, lecz że wykorzystuje przewagę wobec kontrahentów – wydawców. Najbliższe ustawowe typy nadużycia to:
- narzucanie nieuczciwych warunków zakupu (art. 9 ust. 2 pkt 1 u.o.k.k.; art. 102 lit. a TFUE – „niesłuszne warunki transakcji”),
- narzucanie uciążliwych warunków umów, przynoszących dominantowi nieuzasadnione korzyści (art. 9 ust. 2 pkt 6 u.o.k.k.).
Katalog z art. 9 ust. 2 u.o.k.k. jest otwarty, więc UOKiK może również opierać się bezpośrednio na klauzuli generalnej z art. 9 ust. 1 u.o.k.k.
Kluczowa dla sprawy będzie przesłanka „narzucenia” wydawcy warunków. Według orzecznictwa przywoływanego w doktrynie brak rzeczywistych negocjacji ze strony dominanta przemawia za narzuceniem, natomiast nie ma go, gdy kontrahent sam nie podejmuje negocjacji. Dlatego UOKiK akcentuje „pozorny” charakter rozmów i asymetrię informacji, a Google – liczbę zawartych umów i jednolity model rozliczeń. Nieuczciwość warunków ocenia się według kryteriów ekonomicznych i prawnych, więc odstępstwo od ustawowego modelu z art. 99¹¹ pr. aut. może być istotnym argumentem UOKiK.
Nadużycie pozycji dominującej ma charakter obiektywny: dla stwierdzenia naruszenia nie jest potrzebny zamiar dominanta. Wina lub jej brak mają znaczenie dopiero przy wymiarze kary.
Możliwe konsekwencje:
- Kara pieniężna – do 10% obrotu osiągniętego w roku obrotowym poprzedzającym rok jej nałożenia, także przy naruszeniu nieumyślnym (art. 106 ust. 1 pkt 1 i 2 u.o.k.k.),
- Obrót grupy – jeżeli na sprawcę naruszenia wywierany był decydujący wpływ, przy obliczaniu obrotu uwzględnia się także obrót podmiotów wywierających ten wpływ i przez nie kontrolowanych (art. 106 ust. 3a u.o.k.k.). Wobec objęcia zarzutami Alphabet Inc. podstawą kary może być obrót całej grupy,
- Nakaz zaniechania praktyki w decyzji Prezesa UOKiK (art. 10 u.o.k.k.),
- Nieważność czynności prawnych – czynności będące przejawem nadużycia pozycji dominującej są w całości lub w odpowiedniej części nieważne z mocy prawa (art. 9 ust. 3 u.o.k.k.). Stwierdzenie nadużycia mogłoby więc mieć znaczenie także dla umów licencyjnych już zawartych z wydawcami.
- KONTEKST EUROPEJSKI I RÓWNOLEGŁE POSTĘPOWANIA
UOKiK dołącza do organów, które już wcześniej sięgały po prawo konkurencji w sporach Google z wydawcami.
| Organ | Sprawa | Wynik |
| Komisja Europejska | wykorzystywanie treści wydawców w usługach AI Google bez wynagrodzenia i możliwości sprzeciwu | postępowanie formalne od grudnia 2025 r. |
| CNMC (Hiszpania) | negocjacje z wydawcami (Search, News, Discover, Showcase) | zobowiązania przyjęte pod koniec 2025 r. |
| Autorité de la concurrence (Francja) | negocjacje w dobrej wierze, informacje dla wydawców | środki tymczasowe 2020, kara 500 mln euro 2021, zobowiązania 2022, kara 250 mln euro w marcu 2024. |
| Bundeskartellamt (Niemcy) | Google News Showcase, § 19a GWB i art. 102 TFUE | umorzone w grudniu 2022 r. bez formalnej decyzji o zobowiązaniach |
Postępowanie Komisji dotyczy usług AI, a polskie – wyników wyszukiwania oraz serwisów News i Discover. Według UOKiK zakres obu spraw uzgodniono z Komisją Europejską przed wszczęciem postępowania.
W Polsce sprawa wpisuje się w szerszą aktywność UOKiK wobec big techów. W końcowej fazie jest postępowanie przeciwko Apple, który pod pozorem ochrony prywatności mógł działać na niekorzyść twórców konkurencyjnych aplikacji mobilnych. Trwa też postępowanie wyjaśniające dotyczące zmiany sposobu prezentacji linków do publikacji prasowych przez Metę.
Na co zwrócić uwagę
Postawienie zarzutów nie przesądza o wyniku, ale już teraz wyznacza standard negocjacji wydawców z platformami.
- Dla wydawców i mediów: prawo do informacji z art. 99¹¹ pr. aut. zyskuje realne wsparcie. W negocjacjach warto formalnie żądać danych o sposobie korzystania z treści, przychodach i parametrach kalkulacji oraz dokumentować odmowy. W sporze dostępne są dwie niezależne ścieżki: ustalenie wynagrodzenia przez Prezesa UKE i zawiadomienie Prezesa UOKiK o praktyce ograniczającej konkurencję. Wydawcy, którzy już podpisali umowy, powinni śledzić opisywane postępowanie m. in. pod kątem zastosowania art. 9 ust. 3 u.o.k.k.,
- Dla platform cyfrowych: jednolity, ogólnoeuropejski model stawek i liczba zawartych umów nie chronią przed zarzutem, jeżeli negocjacjom brakuje przejrzystości. Warto przejrzeć procedury negocjacyjne i zakres danych przekazywanych wydawcom,
- Kierunek rozwoju sprawy: przykład francuski pokazuje możliwą ścieżkę od zarzutów przez zobowiązania po kary za ich niewykonanie. Równolegle można oczekiwać decyzji Prezesa UKE o wysokości wynagrodzenia – realnie na przełomie 2026 i 2027 roku. Według UKE wynagrodzenie ma objąć okres od rozpoczęcia korzystania z publikacji do dnia decyzji, a każda strona będzie mogła zaskarżyć decyzję do sądu, co może wydłużyć spór o kilka lat. W tle pozostaje kwestia wykorzystywania treści prasowych przez usługi AI.
Będziemy śledzić przebieg postępowania i informować o kolejnych krokach.













