Sejm uchwalił ustawę wprowadzającą Osobiste Konto Inwestycyjne (OKI), które ma wejść w życie 1 stycznia 2027 roku. Choć nowe narzędzie reklamowane jest jako rewolucyjne zwolnienie z podatku od zysków kapitałowych do 100 tys. zł, diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach regulacyjnych.
Na łamach portalu Prawo.pl ukazał się artykuł analizujący bilans zysków i strat nowego rozwiązania, szeroko komentowany przez dr Grzegorza Kelera – adwokata i Partnera zarządzającego Kancelarii Jabłoński Koźmiński i Wspólnicy.
Z analizy przeprowadzonej przez dr Grzegorza Kelera wynika, że OKI będzie doskonałym i w pełni neutralnym rozwiązaniem dla drobnych inwestorów (do kwoty limitu 100 tys. zł). Powyżej tej wartości wkraczamy jednak w obszar twardej kalkulacji.
Wprowadzenie OKI rodzi potężne wyzwania operacyjne dla banków, domów maklerskich i TFI. Choć instytucje nie będą płatnikami podatku, ustawa nakłada na nie obowiązek precyzyjnego raportowania średniej wartości aktywów w podziale na poszczególne instrumenty, by umożliwić inwestorom roczne rozliczenie (składane od 15 marca do 31 maja).
Zapraszamy do lektury pełnego artykułu.













