Na łamach Miesięcznika Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie – Puls ukazał się artykuł autorstwa Wojciecha Koźmińskiego
Gdzie kończy się dozwolona krytyka, a zaczyna naruszenie prawa? Opinia pacjenta, że „leczenie było nieskuteczne” mieści się w granicach wolności słowa. Stwierdzenie, że lekarz „celowo zaszkodził pacjentowi dla zysku” – bez żadnych dowodów – już może stanowić naruszenie dóbr osobistych.
Na łamach „Pulsu” – Miesięcznika Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie ukazał się artykuł „Dobra osobiste lekarza i lekarza dentysty – co warto wiedzieć” autorstwa Wojciecha Koźmińskiego – radcy prawnego i Counsela w Kancelarii Jabłoński Koźmiński i Wspólnicy.
Autor wyodrębnia trzy najczęściej naruszane sfery:
- renomę zawodową (fałszywe opinie o błędach medycznych),
- wizerunek (publikacja nagrań z gabinetu bez zgody)
- oraz prywatność (ujawnianie informacji niezwiązanych z wykonywanym zawodem).
Szczególną uwagę autor zwraca na zagrożenia związane ze sztuczną inteligencją – deepfake, halucynacje chatbotów tworzące fałszywe biogramy i nieistniejące skandale, a także algorytmiczną agregację negatywnych opinii, która potrafi zniekształcić obraz lekarza nawet bez jednej nieprawdziwej recenzji.
Artykuł podsumowuje również konkretne kroki prawne: od zabezpieczenia dowodów, przez wezwanie do zaprzestania naruszeń, po roszczenia cywilne i karne.
Pełny artykuł dostępny poniżej lub pod linkiem.













